10 błędów popełnianych przy tworzeniu stron

A więc robisz stronę?

Robienie strony internetowej, szczególnie samemu, dla własnego biznesu może być… Stresujące. I w sumie powinno być. Nie dlatego, że jest to trudne – jest teraz mnóstwo narzędzi on-line do tworzenia stron internetowych, które umożliwiają stworzenie strony metodą WYSIWYG czyli What You See Is What You Get. Klikasz, przeciągasz, kolorujesz i tyle. Dlaczego więc jest to stresujące? Dlatego, że strona internetowa dla Twojego biznesu jest bardzo ważna!!! Dobra strona internetowa pomoże Ci generować leady, zapewni skuteczną konwersję, będzie Twoją wizytówką w sieci. Żeby było jasne: ładna nie zawsze jest dobra, ale dobra zawsze jest ładna.

Poniżej 10 śmiertelnych błędów popełnianych przy tworzeniu stron internetowych.

1. Strona nie jest responsywna

To jest naprawdę grzech główny osób początkujących. Co to jest strona responsywna? Popularnie RWD (Responsive Web Design)? To jest strona, która została przygotowana tak, aby wyświetlać się poprawnie i czytelnie na wszystkich urządzeniach. Musi być czytelna, ładna, łatwa w odbiorze na telefonie, na tablecie i na komputerze. Teraz, jeśli pomyślisz, że są przynajmniej trzy rozmiary smartfonów, trzy rozmiary tabletów, a jeśli chodzi o komputery, to naprawdę, od małych urządzeń do potężnych komputerów z ekranami 8K, to naprawdę można zwariować. I ten grzech, o którym piszę polega na tym, że strona zwyczajnie nie jest przygotowana i przetestowana na wszystkich tych urządzeniach.

Dlaczego to jest tak bardzo ważne? Dlatego, że:
  • 63% ruchu na stronach pochodzi z urządzeń mobilnych
  • 58% zakupów online jest dokonywanych na urządzeniach mobilnych
  • nawet w świecie b2b już 50% zapytań jest wysyłanych ze smartfonów
  • CPC (cost per click) z reklam jest 24% mniejszy dla odbiorców na smartfonach
  • CTR (click through ratio) jest o 40% większy na urządzeniach mobilnych

Dane pochodzą z portalu techjury. I naprawdę nikt, kto poważnie myśli o biznesie nie powinien ich ignorować. Użytkownik, który korzystając z telefonu odbił się od Twojej strony już do Ciebie nie wróci, bo nie pójdzie do komputera specjalnie po to, żeby zobaczyć Twoją stronę. Do tego dochodzą przeglądarki: Internet Explorer, Edge, Opera, Safari, Chrome, Firefox, Mozilla, każda inna, każda wyjątkowa…. Koszmar.

Dodatkowo, jeśli Twoja strona nie jest responsywna lub jeśli jej czytelność na urządzeniach mobilnych jest słaba, to naprawde możesz zapomnieć o top-100 w Google. O pierwszej stronie też, ale to już chyba rozumie się samo przez się. I naprawde żadna agencja SEO Ci nie pomoże z tym.

2. Otwieranie nowych okien i pop-upów

Miałem napisać, że tego nie trzeba tłumaczyć, bo jest oczywiste. No ale nie jest. Dużo czasu spędzam w Internecie i widzę, że ten trend z koćówki lat ’80, o zgrozo, żywy. Prawda jest taka, że wyskakujące powiadomienia, okienka, otwierające się nowe karty są irytujące i znacząco obniżają przyjemność z użytkowania witryny. Możesz zrobić pop-up z prośbą o zapisanie sie na newsletter, ale to jest max, co możesz zrobić.

3. Żargon

Ja i Ty jesteśmy ekspertami w swoich dziedzinach i jest dla nas oczywiste znaczenie słów, które dla ogółu nic nie znaczą. Twoja strona musi być napisana fachowo, ale językiem zrozumiałym dla przeciętnego śmiertelnika. Wiem, jak łatwo jest wpaść w tę pułapkę i pisać o oferowanych usługach profesjonalnym jezykiem, bo, szczerze, tak nam najłatwiej je opisać. Rzecz w tym, że tak najtrudniej jest to zrozumieć klientowi. Strona i jej treść muszą być dla niego proste i zrozumiałe w odbiorze. Jeśli natknie się w Twoim tekście na słowo, którego nie rozumie, to wyszuka je w Google i jest szansa, że trafi na stronę Twojej konkurencji i tam dokończy zakupy. Słabo.

4. Czcionkowy i kolorowy chaos

To jest już część designu. To, co piszesz, musi być zrozumiałe i czytelne, to tak samo jak to, jaką czcionką i jakich używasz kolorów, musi być ładne, czytelne i jeszcze przyjemne dla oka. Czcionek Google Font jest w tym momencie ponad 1000. To jednak czubek góry lodowej. Na świecie znanych jest 36 000 samych tylko “rodzin” czcionek. Czcionek, szacuje się, że jest około 550 000. Teraz pomnóż to przez 16.77mln kolorów w systemie hex. Ile z tego jest dobrych kombinacji? To inna sprawa.

Więc jakich trzymać się zasad?
  • rozmiar czcionek: po pierwsze, bądź konsekwentny. Nie może być tak, że nagłówek <h2> jest w różnych rozmiarach w różnych częściach strony. Złota zasada mówi, że zwykły tekst <p>…</p> to 16px, nagłówki dla <h1>, <h2>, <h3> odpowiednio 22px, 20px i 18px. Na stronach na komputer możesz zaszaleć z rozmiarem tych większych nagłówków, to nawet modne.
  • czcionka: comic sans prawdopodonie był fajny, jak byliśmy w podstawówce. Jak pisałem, masz do dyspozycji ponad 1000 czcionek z Google Fonts. To, co ja gorąco polecam, to czcionki z rodziny sans-serif, czyli tych bez ogonków na końcach kresek – dużo łatwiej się je czyta.
  • kontrast: przyjmuje się, że dla akapitów bezpieczny kontrast to 4,5:1 a dla dużych nagłówków 3,5:1. Dla przykładu, ta strona, mimo, że kolorem tła i czcionek odbiega od standardów kontrast ma 5,15:1 i 5,65:1. Jak to sprawdzić? Są w sieci narzędzia, które zrobią to za Ciebie, ale ja lubię używać Narzędzi Deweloperskich przeglądarki Google Chrome.

5. Słaba nawigacja

Tu nie ma miejsca na innowacje. Masz pewną wolność, jeśli chodzi o to, jak nawigacja ma wyglądać: pasek na górze lub tak, jak na tej stronie, czy mojej agencji, ale nie masz pola do popisu, jeśli chodzi o to, co się tam znajduje. Niestety, ludzie są przyzwyczajeni do pewnych standardów, ale maja też swoje ograniczenia. Obecnie standardy są takie same, jak ich ograniczenia, więc ilośc linków w menu może wynosić maksymalnie 5-8. Jeśli chodzi o rozwijane pod-menu, to muszą być rozwijane w pionie, inaczej są zwyczajnie nieczytelne i chaotyczne.

6. Wpadanie w pułapkę SEO

Za każdym razem, kiedy tworzę stronę dla klienta albo kiedy ktoś tworzy ją sobie sam, to słyszę o tym jak wielkie nadzieje ma na to, że strona będzie się pozycjonować na pierwszej stronie wyników każdej wyszukiwarki i to na więcej niż na jedno słowo kluczowe. Jednak…. to tak nie działa.

By strona się dobrze wypozycjonowała trzeba zbudować odpowiednią strategię, napisać dobre teksty, to jest proces długotrwały, który pochłania mnóstwo czasu i pieniędzy. Nie można też wypozycjonowac strony na bazylion słów kluczowych, to tak nie działa i nigdy nie będzie. Można, oczywiście, troszkę pooszukiwać Google, ale gdy ten się zoriętuje… To już nigdy nikt nie wypozycjonuje strony. Każda szemrana metoda pozycjonowania jest po prostu niebezpieczna i tyle.

Ja jestem ogromnym fanem pozycjonowania organicznego, naturalnego. Daje ono fantastyczne i bardzo trwałe rezultaty. Trzeba na nie trochę poczekać, ale naprawdę warto. Jak się do tego zabrać? Wybierz trzy, maksymalnie pięć fraz / słów kluczowych, na które chcesz sie pozycjonować. Potem:

  • Napisz tekst zawierający te frazy: Kiedyś, by dobrze wypadać w Google wystarczyło odpowiednią ilość razy umieścic w tekście jak najwięcej słów kluczowych. Te czasy się skończyły, bo algorytmy wyszukiwarek nauczyły się rozpoznawać takie syntetyczne nasycenie. Można nawet zostać za to wyrzuconym z indeksu w ogóle. Obecnie najlepiej jest zatrudnić copywritera, który zna się na SEO i napisze dla nas naturalnie brzmiące teksty, przyjemne w odbiorze dla człowieka, ale zawierające odpowiednie nasycenie słów kluczowych w odpowiednich formach odmiany. Google lubi wartościowy kontent i premiuje za to strony internetowe wysoką pozycją.
  • Używaj nagłówków by nadać zawartości strukturę: Używaj tagów HTML nagłówków, masz do dyspozycji od <h1> do <h6>, choć tak szczerze, to do <h4> w większości przypadków wystarczy. Nie każdy przywiązuje do tego wagę i nagłówki są często pomijane lub używane są do tego tagi jak <span> czy <strong> (co jest naprawdę dziwne). Prawda jest jednak taka, że nagłówki nadają treści strukturę i czynią ją łatwiejszą w odbiorze dla człowieka ale i dla robota. To już jest premiowane: użytkownik więcej czasu spędza na stronie, a bot lubi strukturę. Jeśli do tego w nagłówkach umieścisz słowa kluczowe, to wygrałeś podwójnie.
  • Dodaj Call-To-Action: Na stronie głównej lub na tej, na którą wpada najwięcej ruchu, musisz umieścić CTA, by jasno i wyraźnie dać do zrozumienia co użytkownik ma zrobić. Może raczej czego od niego oczekujesz. To nie tylko zwiększy konwersję, ale też da robotom wyszukiwarek znać co jest dla Ciebie ważne.

7. Nieaktualne informacje

W Polsce jeszcze nie każdy traktuje swoją stronę internetową na tyle serio, by myśleć o niej w kategorii narzędzia, częściej spotykam się z opinią, że to tylko wizytówka, na której ma być numer telefonu. Jednak, niezależnie od tego, jak podchodzisz do swojej strony nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia, jeśli informacje tam zawarte są nieaktualne. Musisz zadbać o to, by dane kontaktowe były zawsze aktualne, by działały wszystkie linki (a nagminnie potrafią nie działać). Jeśli masz sekcję “Aktualności” albo część blogową, to zawsze pilnuj, by co jakiś czas pojawiały się tam nowe treści. Mamy rok 2020, a czasem na stronach widzę ostatnie wpisy z 2012 roku. To wywołuje wrażenie, że właściciel nie bardzo na serio podchodzi do swojego biznesu. Jeśli on nie podchodzi poważnie, to dlaczego ja mam mu ufać i traktować poważnie na tyle, żeby zostać jego klientem? To samo tyczy się nieaktualnych lub nieprodukowanych już produktów. Strona musi być aktualna i przedstawiać aktualne informacje.

8. Przestarzały wygląd

Tak samo jak zawarte na stronie treści i informacje, tak i wygląd muszą być na czasie. Nie ma ucieczki od tego. Trendy się zmieniają, zmienia się moda i w tej dziedzinie, niestety, trzeba za nią podążać. Nowoczesny design sprawia, że strona jest przyjemna w odbiorze dla użytkownika, ale też daje jasny sygnał wyszukiwarkom, że ktoś o stronę dba, unowocześnia i że nie jest tylko martwym tworem.

9. Wolny serwer

Czy wiesz, że przeciętny użytkownik będzie czekał maksymalnie 4 sekundy na załadowanie się strony? Inne badania mówią o 2 sekundach. Wyobraź sobie: zainwestowałeś w świetną stronę, zainwestowałeś w dobre teksty, zainwestowałeś w reklamę, dotarłeś do klienta i zachęciłeś go do wejścia na Twoją stronę. I on wychodzi, bo strona ładuje się dwie sekundy. Trochę szkoda. Wiem, że jeśli chodzi o serwery, to wszyscy szukają oszczędności, ale to już naprawdę nie są drogie rzeczy i uważam, ze nie warto na tym oszczędzać. Serwer musi być szybki i stabilny, nie ma od tego ucieczki. Ja korzystam z serwerów nazwa.pl, bo mam z nimi już długoletnią relację i nigdy się nie zawiodłem. Szkorzystaj z tego linka, a dostaniesz rabat na zakup domeny i serwera: kliknij tu.

10. Brak linków do social media

Jeśli prowadzisz biznes, to pewnie masz profile w social media. Niezależnie od tego, czy to tylko Facebook i Instagram, czy do tego masz Pinteresta albo LinkedIn, bo działasz raczej w formie b2b, nie ma usprawiedliwienia, żebyś nie umieścił linków do tych profili na stronie. Jak wspominałem, większość ruchu w Internecie jest realizowanych za pośrednictwem urządzeń mobilnych i musisz zadbać o to, by użytkownikowi maksymalnie ułatwić przechodzenie ze swojej strony na profile w socjalach i na odwrót. Jeśli zrobisz wszystko dobrze i stworzysz coś na kształt swojego internetowego ekosystemu, to wzbudzisz zaufanie do swojej marki i zbudujesz wokół niej grupę zaangażowanych odbiorców. To dodatkowo pomoże Ci też w wybieraniu grup docelowych dla swoich kampanii w social media.

Podsumowanie

Czy to wszystkie błędy? Oczywiście nie. To tylko podstawowe i, tak naprawdę, elementarne rzeczy. Nie próbuję nikogo zniechęcić do robienia strony samemu. Jak pisałem, jest wiele narzędzi, które to umożliwiają i nie wymagają napisania choćby jednej linii kodu. Tu jednak nie skupiałem się na rzeczach technicznych tylko merytorycznych. Strona internetowa to nie tylko wizytówka firmy, ale naprawdę bardzo potężne narzędzie do zdobywania klientów. Żeby to narzędzie było skuteczne musi być dobrze zaplanowane i wkomponowane w Twój marketingowy ekosystem. To nie są łatwe rzeczy. Jeśli nie chcesz robić strony sam, bo może to byc przytłaczające, to dobrze jest zlecić to firmie lub freelancerowi, który się na tym zna. I tu kolejna sprawa: nie każdy podchodzi do tego w ten sposób. Nie chcę nikomu ujmować, ale z tego, co obserwuję większość wykonawców skupia się na stronie graficznej projektu nie poświęcając za dużo czasu na kwestie związane z UX czy konwersją. Strona przez nich wykonana jest oczywiście tańsza, ale podstawowe pytanie jest takie, czy możesz sobie na taką oszczędność pozwolić?

Udostępnij

Powiązane artykuły